w ,

Wielkanoc z psem — jak bezpiecznie przetrwać święta [podcast]

Wielkanoc z psem - jak bezpiecznie przetrwać święta. Zdjęcie psa obok różowego pojemnika z jajkami na patyku. Z prawej element graficzny w paski i kropki. Logo Blog.
Wielkanoc z psem - jak bezpiecznie przetrwać święta

Wielkanoc z psem to nie tylko czas świętowania, ale też wzmożonej czujności. Zanim bowiem siądziemy do pięknie nakrytego stołu, potrzebujemy pomyśleć o wielu niedogodnościach, które czyhają na naszego Pupila. Przygotowywanie posiłków, biesiadowanie w gronie rodzinnym, przyjmowanie gości pod swoim dachem lub wizyty z psem u przyjaciół… Wszystkie te, jakże miłe dla nas okoliczności, mogą stać się przyczynkiem do stresu albo realnego zagrożenia dla zdrowia naszego czworonoga.

Czas dla najbliższych. Zdjęcie rodziny. Z prawej kolorowe jaja i logo FOLK.
Czas dla najbliższych

Wielkanoc nastraja do refleksji i większego skupienia, w każdym razie tak powinien wyglądać idealny scenariusz przeżywania tego czasu. To nie jest przecież święto wiosny ani czekoladowych zajączków… jak coraz częściej chce nam wmówić spauperyzowany świat zheblowanych wartości.

W naturalny jednak sposób, dni wolne od pracy, za to pełne rwetesu, spotkań rodzinnych i wykwintnego jedzenia, napełniają nas szczególną radością. Bardzo dobrze, wszak to moment tryumfu Życia nad śmiercią, zdecydowanie ważny powód, by dzielić się z najbliższymi tym, co mamy najlepszego do podarowania, czyli przede wszystkim swoim czasem i uwagą.

Dziś właśnie o tym — na co mieć baczenie, by po powrocie do zwyczajności, po minionych świętach pozostały nam tylko najlepsze wspomnienia.

Krzątanina, stres, nieuwaga

Frustracja i lęk. Zdjęcie smutnego psa leżącego na dywaniku. Napis fallinfolk.
Frustracja i lęk

Dla psa nie tylko święta, ale wszelkie odstępstwa od codziennej rutyny, są powodem do stresu. Czworonogi nie lubią zmian. Do poczucia bezpieczeństwa potrzebny jest im stały rytm, a ponieważ mają jakby wmontowane biologiczne zegarki, dokładnie wiedzą, kiedy przychodzi pora na spacer, a kiedy na posiłek lub zabawę.

Tymczasem zamieszanie przedświątecznych przygotowań skutecznie wywraca do góry nogami ten znany rozkład zajęć. Pies jest zdezorientowany i wcale nie czuje podniosłej atmosfery, za to frustrację i lęk. Zadbaj więc o komfort Pupila. W końcu to członek rodziny, któremu również należy się czas świętowania, a nie spięcia i poczucia wyobcowania. Nie pozwól, by kolejna przygotowywana potrawa, wyparła świętą godzinę psiego posiłku, a bieganina po marketach, zniweczyła spacer z psiakiem nerwowo przebierającym nogami. Raczej ciesz się, że mimo kolejnego Twojego zawołania: ”O matko! Jeszcze majonez, muszę się cofnąć”, pies dalej dzielnie trzyma… Skoro jednak już musisz po ten majonez zawrócić, może weź czworonoga ze sobą. Pupil wprawdzie wykazuje anielską cierpliwość, ale pęcherza z gumy nie ma. Tobie zresztą też pauza dobrze zrobi. Jedzenie i błysk w domu są ważne, ale jakiż sens miałaby konsumpcja tego dobra, jeśli nie można by było podzielić się nią z najbliższymi, a pies przecież niewątpliwie do ich grona należy.

Pamiętaj, że jak kurz krzątaniny opadnie, znów przypomnisz sobie o wiernym zwierzaku, który z miłością położy łeb na Twych kolanach, przynosząc Ci wytchnienie. Zatem czy nie jest uczciwe, by w trakcie świątecznej zawieruchy nie pomijać potrzeb czworonożnego przyjaciela?

Gościć kogoś lub u kogoś

Goście w domu. Zdjęcie biesiadujących przy stole młodych ludzi. Napis fallinfolk.
Goście w domu

Prócz zamieszania związanego z przygotowaniami, świąteczny czas obfituje również w wizyty rodziny, przyjaciół, znajomych. Jeśli lubimy naszych gości, mamy przyjemne chwile, jeśli nie przepadamy za nimi, zwykle przez grzeczność fingujemy zadowolenie… Pies jednak niczego nigdy nie udaje, więc jeśli wpadnie ciotka, umiejąca zagadać na śmierć nawet sztuczną roślinkę, zwierzak przyzwyczajony, że to czas jego drzemki, będzie poirytowany, a być może w związku z tym nawet niegrzeczny.

Odwiedzające nas, bezstresowo chowane dzieci, które rozpierzchają się po domu, chętnie oddane przez swych rodziców pod opiekę… w sumie nie wiadomo czyją — może psa właśnie, również potrafią być udręka dla Pupila, który wcale nie ma chęci na czwartą godzinę aportowania, ciągnięcia za uszy i obściskiwania lepkimi od słodyczy rączkami.

No i legowisko, które nagle zmieniło miejsce, bo przeszkadzało w komunikacji przepływających przez nasz dom pielgrzymek. Bywa jeszcze gorzej, kiedy zwierzak zostaje zamknięty w odizolowanym pomieszczeniu z obawy przed agresywną reakcją na zaproszonych przybyszów. Czasami goście przychodzą z własnym zwierzakiem i wtedy rozwój wydarzeń jest właściwie nieprzewidywalny, a stres udziela się wszystkim, pomysł wiec zupełnie pozbawiony sensu. No, chyba że zwierzaki dobrze się znają i lubią, wtedy powodzenie biesiady jak najbardziej możliwe.

Ustal pryncypia. Pies leżący w bordowym legowisku. Napis folkblog.
Ustal pryncypia

Osobnym zagadnieniem jest nasz wyjazd w obce miejsce. Jeśli zamierzamy zatrzymać się w hotelu, oczywiście wybieramy tylko taki, który na przyjęcie zwierzęcia jest dobrze przygotowany. Na szczęście coraz więcej baz noclegowych zaprasza również czworonogi.

Wizyta zaś u rodziny lub znajomych to już bardziej skomplikowana operacja. Koniecznie musisz wcześniej ustalić pryncypia, czyli co Twojemu psu będzie u kogoś wolno, a czego nie. Nie zaskakuj gospodarzy ani swojego psa. Wszystko musi być dokładnie zaplanowane, by nie narazić przedsięwzięcia na zupełnie fiasko. Każdy dom ma swoją specyfikę. Jeśli to nie jest pierwsza Twoja wizyta pod tym dachem, wiesz co i jak, ale jeśli to odwiedziny premierowe, sprawdź, czy psu będzie wolno swobodnie się poruszać po dowolnych pomieszczeniach, gdzie będzie miał wyznaczone miejsce na jedzenie, a gdzie na spanie. Bardzo ważne, czy tam dokąd się wybieramy, mieszka inne zwierzę albo czy przypadkiem, któryś z domowników nie ma alergii na psią sierść np.

Reasumując, wyjazd ze zwierzakiem zdecydowanie nie może być spontanicznym wypadem. Kolejny raz jest to świetna okazja, by podkreślić, że pies to nie maskotka i nie jedynie olbrzymi ładunek merdającej ogonem miłości, ale też nasza ogromna odpowiedzialność.

Świąteczne menu

Świąteczne menu. Zdjęcie z góry stołu pełnego potraw i siedzących ludzi. Napisy fallinfolk.
Świąteczne menu

Święta to nie tylko większy niż zwykle ruch w domu, ale przede wszystkim jedzenie, duuużo jedzenia. Zwykle za dużo, ale to osobna kwestia. W kontekście dzisiejszego tematu ważne, czy pies może w jakimś stopniu uczestniczyć w naszym biesiadowaniu przy stole.

Otóż nie musimy sobie wyjaśniać, że Pupil ludzkiego jedzenia nie powinien spożywać, ale podniosła atmosfera, która towarzyszy nam podczas domowych uroczystości, wyjątkowo porusza w nas skłonność do szerokich gestów, w tym dzielenia się posiłkiem z czworonogiem. Jeśli już wiec ulegniesz tej pokusie, to zachowaj umiar i rozsądek.

Od odrobiny kiełbasy psu nic nie będzie, ale miej świadomość, że jest w niej mnóstwo przypraw, tłuszczu, konserwantów, czosnku, cebuli, które zwyczajnie mu szkodzą, niechże więc istotnie będzie to symboliczny kęs. Pamiętaj, że co nam w nadmiarze może jedynie dodać kolejnej poświątecznej fałdki na brzuchu, dla zwierzaka może być wręcz zabójcze.

Sernik, sam w sobie krzywdy psu nie zrobi, ale już rodzynki w nim zawarte, albo czekolada, którą jest oblany — to wszystko produkty z listy kategorycznie zakazanych w psiej diecie. Mazurki naszpikowane bakaliami i słodkie do imentu, również nie powinny się znaleźć w zasięgu łakomego czworonoga.

Jajka — symbol świąt Wielkiej Nocy są na szczęście dla psa bezpieczne. Możemy więc symbolicznie podzielić się z Pupilem ugotowanym jajkiem (bez majonezu i przypraw rzecz jasna), składając mu przy tym najlepsze życzenia — te zaś zdecydowanie poza szablon symbolu wyjść mogą, a nawet powinny. W końcu to idealny czas na okazywanie miłości, która w tych dniach niech się  wylewa przez nadmiar.

Szukanie prezentów

Szukanie prezentów. Zdjęcie psa biegnącego w ogrodzie z zabawka w pysku. Napis folkblog i element pasków.
Szukanie prezentów

W niektórych regionach Polski podczas świąt Wielkiej Nocy kultywuje się tradycję obdarowywania prezentami. Zwykle to koszyczki ze słodyczami. Cała frajda polega na tym, że są ukryte gdzieś w domu lub ogrodzie a zadaniem dzieci jest ich znalezienie. To całkiem dobra okazja, by zabawić się z psem, który jak wiadomo, uwielbia tropić. Możemy również dla niego kupić nową zabawkę, czy smakołyk. Pies ucieszy się w dwójnasób, bo nie dość, że zostanie obdarowany, to do tego niespodzianka będzie poprzedzona ulubionym zajęciem — węszeniem i szukaniem.

Oczywiście lepiej nie ryzykować symultanicznej zabawy dzieci i psa. Istnieje bowiem duże prawdopodobieństwo, że zwierzak znajdzie prezent nie dla niego przeznaczony… Czekoladowy zając w sreberku? Mogłoby się to skończyć tragicznie dla Pupila i niemiło dla dziecka pozbawionego przyjemności jemu dedykowanej. 

Przebieranki, śmieszne fotki

Przebieranki. Zdjęcie dwóch psów przebranych w stój z uszami . Przed psami koszyk z kolorowymi jajkami. Napis folkbog.
Przebieranki

Zajęcze uszy na psiej głowie, zdjęcia na kolanach ciotki widzianej pierwszy raz w życiu… wszystkie tego typu ekscesy są zabawne tylko dla nas. Nie funduj tych atrakcji czworonogom. Nie znoszą tego i nic dziwnego. Nikt nie lubi być traktowany jak pajac, dlaczego więc tak często zmuszamy do przebieranek i pozowania dzieci i zwierzaki?

Wielkanoc z psem — podsumowanie

Priorytety. Zdjęcie kobiety, mężczyzny i psa. Obok zdjęcie jajek ze świątecznego stołu. Logo Blog.
Priorytety

Czas Wielkiej Nocy jest znakomitą okazją do zatrzymania się. Pamiętajmy, że pomijając prawdziwy sens tych świąt, który dla jednych jest fundamentalny, dla innych jedynie tradycyjny, to jednak kilka dni, które przede wszystkim powinniśmy przeżyć wspólnie z najbliższymi. Niech to będzie okazja do dobrych rozmów, wspólnych spacerów, w końcu zabawy z psem, na którą na co dzień mamy za mało czasu. Jeśli na stole nie będzie kolejnej potrawy, nic się nie stanie, i tak zwykle przygotowujemy wszystkiego w nadmiarze. Nie dajmy się zwariować. Coś jest nie tak, jeśli potrzebujemy urlopu na odsapnięcie po świętach. To przecież czas na przystanek, a pies — jak mało która istota — chętnie nam pomoże w poukładaniu priorytetów.

Co myślisz?

Jak często karmić psa. Zdjęcie jedzącego z turkusowej miski jasnego, dużego psa. Po boku paski i logo Blog.

Jak często karmić psa?

Odrobaczanie psa. Jak pozbyć się pasożytów. Na zdjęciu weterynarz w niebieskich rękawiczkach podaje psu tabletkę. Graficzne elementy pasków, pudełek z pigułkami i logo Blog.

Odrobaczanie psa. Jak pozbyć się pasożytów?