w ,

W co się ubrać? Pakiet idealny [podcast]

W co się ubrać? Pakiet doskonały. Zdjęcie kilku elementów brania damskiego i męskiego. Czarne paski z lewej strony i logo Folk.
W co się ubrać? Pakiet doskonały

Ubranie mówi o „nosicielu” więcej niż sądzimy. Większość z nas stwarza sobie opinię na czyjś temat na podstawie jego wyglądu. Robimy to spontanicznie, nie dokonując głębokiej analizy, a może raczej wydaje się nam, że jesteśmy od niej wolni…

Pierwsze wrażenie. Zdjęcie kobiety i mężczyzny witających się. Scena w jasnym biurowym pomieszczeniu. Napis fallinfolk.
Pierwsze wrażenie

Tak naprawdę każdy z nas ma swój system skojarzeń, wachlarz wrażliwości oraz bagaż doświadczeń życiowych. Intuicyjnie sięgamy po te dane omiatając kogoś wzrokiem. De facto wiec, analizujemy i między innymi wnioski z tych przemyśleń, wpływają na to, czy ktoś podoba nam się bardziej czy mniej. Czy chcemy znaleźć się w czyimś towarzystwie albo przeciwnie — stronimy od niego. Pierwsze wrażenie — ułamek sekundy i już wiemy… resztę dopowiadamy sobie w ciągu kolejnych kilku mgnień i serii bodźców przetwarzanych przez nasze zmysły.

Ubranie narzędziem naszej ekspresji

Ubranie komunikatem. Kobieta w kapeluszu przy wieszaku pełnym ubrań. Napis fallinfolk.
Ubranie komunikatem

Oczywiście osobowość jest kluczem do wzajemnych relacji, ale strój determinujący nasz wygląd zewnętrzny, to niebagatelne i wielopłaszczyznowe narzędzie naszej ekspresji.

Ubranie będąc integralną częścią nas samych komunikuje naszą dynamikę, charakter, upodobania, nastrój. Podpowiada jaką wykonujemy profesję, sporo mówi o kompleksach, fantazji, uposażeniu.

Dobrze dobrane ubranie stając się drugą skórą jest naszym sprzymierzeńcem. Powinno być dla nas wygodne, choć komfort w tym przypadku dla jednych oznacza tenisówki, dla innych wysokie obcasy. W kwestii stroju nic bowiem nie jest jednoznaczne. Jesteśmy niepowtarzalni jak płatki śniegu, stąd ile osób, tyle odpowiedzi na pytanie o stosowność i dopasowanie.

Moda rozwiązaniem masowym

Moda rozwiązaniem masowym. Wieszak pełen czerwonych i czarnych ubrań. Napis fallinfolk.
Moda rozwiązaniem masowym

Ubranie jest systemem głęboko znaczeniowych kodów, dla każdego kombinacja znaków jest inna, to rodzaj osobistego szyfru z hasłem dostępu tylko do nas. Tymczasem moda jest usystematyzowana sezonowo i rzecz jasna merkantylnie. Nie jest możliwe, by uwzględniała potrzeby wszystkich użytkowników. Z definicji więc, elementy kolekcji pasować mogą tylko do części odbiorców. Większość sięgając po powszechnie promowane przez sklepy rozwiązania, albo nie będzie mogła znaleźć dla siebie czegoś wyjątkowego, albo pozostając w błogiej nieświadomości, sięgnie po to „co się aktualnie nosi”, wtapiając się tym samym w anonimowy tłum.

Indywidualność w samoświadomości

Nasze ciała to forma i kolor. Zdjęcie krawca krojącego materiał. Napis fallinfolk.
Nasze ciała to forma i kolor

Jak więc mądrze korzystać z fantazji projektantów? Jak nie zatracić indywidualności w założeniu totalnym — ubierania się w to co modne, a wiec skrajnie do siebie podobne? Naszym orężem jest samoświadomość. Innymi słowy, im lepiej znamy siebie, tym sprawniej będziemy wybierać z masy tego, co na rynku.

Na ubiór — podobnie jak na nasze ciała — składa się forma i kolor. Przy czym ubranie skroić można z dowolnego materiału, a nasza fizyczność jest nam po prostu dana i wpływ na nią wprawdzie mamy, ale znacznie mniejszy niż krawiec na kształt mustra.

Pakiet idealny

Pakiet idealny. Zbliżenie oka i włosów z trzema barwnymi paskami. Napis fallinfolk.
Pakiet idealny

Od czego wiec zacząć? Czym kierować się przy estetycznych wyborach naszych outfit’ów? Przede wszystkim trzeba zdać sobie sprawę, że przychodzimy na świat z „pakietem idealnym”, na który składa się kolor skóry, włosów i oczu. Zestawienie tych trzech barwnych wartości pozostaje w doskonałej harmonii. Możemy oczywiście ingerować w każdy z tych elementów i robimy to — farbując włosy, nosząc kolorowe szkła kontaktowe, zmieniając odcień skóry przez opalanie, brązery czy rozświetlacze.

Eksperymentowanie jest zabawne, daje poczucie odmiany oraz — co najważniejsze-— możliwość porównania — w czym czuję się lepiej, co mi się bardziej podoba. Nie ma więc nic złego w poszukiwaniach. Problem polega na tym, że zapominając o „pakiecie idealnym” lub po prostu nie mając świadomości jego wagi, często zbyt daleko odchodzimy od tego, co dała nam natura i co jest „uszyte na naszą miarę”.

Naturalne pigmenty naszej urody

Naturalne pigmenty. Kobieca twarz. Rozświetlone zdjęcie. Napis fallinfolk.
Naturalne pigmenty

I tak nie zdając sobie sprawy np. z faktu, że w naszej skórze i włosach dominuje ciepły pigment, z uporem farbujemy czuprynę na chłodny blond, dziwiąc się nieustannie, dlaczego nasza fryzura wygląda na zielonkawą, a cera przybiera ziemisty wygląd. Tymczasem to prosta zasada kolorystyczna — jeśli do naszego ciepłego pigmentu — czyli umownie żółci, dodamy chłodny pigment farby — czyli szarość (będącą pochodną niebieskiego) – otrzymamy zielonkawy odcień i nigdy nie będzie inaczej! A wystarczy zmienić blond na słoneczny, by włosy odzyskały blask, a cera zdrowy odcień.

Kolor ubrań

Kolor ubrań. Kolorowe ubrania na wieszaku. Różowy napis fallinfolk..
Kolor ubrań

Ta sama zasada dotyczy koloru ubrań. Dobrze więc dobrane barwy sprawią, że będziemy wyglądać młodziej, promienniej, zdrowiej, ładniej po prostu. Złe odcienie dodadzą naszemu wizerunkowi troski, lat i sprawią, że nie będziemy czuć się ze sobą dobrze.

To co mamy pod szyją działa na naszą twarz bezpośrednio, dlatego kolor górnych partii odzieży jest najistotniejszy. By unikać złych dla nas rozwiązań niezbędna jest właśnie wiedza o „pakiecie idealnym”.

Mylne wzorce

Tymczasem zamiast zajrzeć w głąb samych siebie, błądzimy, fascynując się wyglądem innych, próbując ślepego naśladownictwa lub pielęgnując urazy z dzieciństwa. Każdy z nas ma przecież na swoim koncie demony z dawnych lat… a to za krótkiej grzywki, a to babci krytykującej czerwoną spódniczkę, czy złośliwej ciotki w kwiecistej bluzce, podszczypującej nas boleśnie w policzek. Nie ubierzemy więc za żadne skarby florystycznych wzorów, nie sięgniemy po karmin, szkarłat, czy amarant, i nie obetniemy włosów nad brwiami, choć być może, właśnie te rozwiązania świetnie by się z nami zgrały.

Sprzężenie zwrotne

Sprzężenie zwrotne. Malująca usta kobieta przed lustrem z wałkami na włosach. Napis fallinfolk.
Sprzężenie zwrotne

Całe życie obrastamy w niesłuszne przekonania na własny temat, a nasze fatalne wybory uruchamiają zasadę sprzężenia zwrotnego. Działa to w ten sposób: niezadowolenie z własnego wyglądu wywołuje frustrację, a z nią znikają — pewność siebie i siły do działania. Strach przed wyzwaniami, unikanie ludzi, jeszcze bardziej zaniża samoocenę. Patrząc w lustro, widzimy kogoś zalęknionego, zgorzkniałego, bez — jak najszerzej pojętych — sukcesów. Nie podoba nam się ten ktoś w zwierciadlanym odbiciu, wydajemy się sobie nieatrakcyjni i koło się zamyka… Mamy coraz mniej odwagi i chęci do życia. Stąd tylko krok do depresji. I jak tu zgodzić się z opinią, że wygląd nie ma znaczenia?

Dwujednia

Oczywiście, że na kondycję naszego człowieczeństwa, na naszą duchowość ma znikomy, ale człowiek to DWUJEDNIA. A ta, nierozerwalnie składa się z ducha i ciała. Nie sposób więc postponować drugiego, bez szwanku na pierwszym. Taka nonszalancka próba pogwałcenia ciała, na rzecz jakoby wynoszenia ducha na piedestał, to akt arogancji. Ignorancją zaś jest, sprowadzanie zagadnienia wyglądu do ciuchów i błyskotek.

Praca własna

Praca własna. Kobieta i mężczyzna. Biel i turkus dominuje na zdjęciu. napis fallinfolk.
Praca własna

Co jednak zrobić, kiedy zafiksowanie na fałszywych estetycznych wyborach zaciemnia nam obraz własnego „pakietu idealnego” ? Co, gdy nie potrafimy dokopać się do tego, z czym przyszliśmy na świat i z czego powinniśmy zaczerpnąć?

Najlepiej oczywiście zasięgnąć porady wizażysty, stylisty, fryzjera. Problem w tym, że dość często styliści, stylizują klienta „na samych siebie”. Fryzjerzy obcinają według kilku wyuczonych modeli i rzadko który wizażysta potrafi właściwie wykonać analizę kolorystyczną. Stąd nasze mylne przekonanie o rzekomym byciu, którąś z czterech pór roku (to temat szeroki, który omówiliśmy dogłębniej w poprzednim artykule Analiza kolorystyczna). Prośmy więc o pomoc sprawdzonych specjalistów, a przede wszystkim, sami nad sobą z życzliwością się pochylmy. Nie dajmy się nakarmić papką medialnej gadaniny. Można oczywiście dla relaksu obejrzeć kilka programów z cyklu „moda i uroda”, poczytać czasopisma, poszperać w Internecie, ale nic nie zastąpi pracy własnej.

Słuchajmy samych siebie

Słuchajmy samych siebie. Kobieta farbująca włosy, siedząca przed lustrem. Napis fallinfolk.
Słuchajmy samych siebie

Po prostu posłuchajmy komunikatów, które nasze ciało samo do nas wysyła. Nie prostujmy całe życie loków, nie farbujmy ich na platynowy blond, skoro są ciemnobrązowe, nie przeczesujmy obsesyjnie „wicherka” z lewej strony na prawą, nie opalajmy na heban mlecznej skóry… W dłuższej perspektywie wszelkie rozwiązania siłowe — a takimi są wszelkie skrajnie kontrastowe wobec naszej natury działania — zwyczajnie się nie sprawdzają! Efekt owszem bywa, ale chwilowy. Szybko przychodzi zmęczenie i poczucie niedopasowania.

Nie odchodźmy zbyt daleko

Nie odchodźmy zbyt daleko. Kobiety o różnych kolorach skóry i włosów. Napis fallinfolk.
Nie odchodźmy zbyt daleko

Wszystko czego potrzebujemy, mamy w sobie, trzeba tylko to zauważyć i z tego dobra zaczerpnąć, z pełnym zrozumieniem i szacunkiem dla własnego bogactwa.

Eksperymentujmy, poszukujmy, miejmy z tej eksploracji radość, ale nie odchodźmy zbyt daleko od samych siebie. „Pakiet idealny” jest tylko jeden! Zrozumienie jego przekazu sprawi, że reszta pójdzie gładko!

Jak wybrać imię dla psa. Po prawej stronie pies na żółtym tle, po lewej ceglana ściana z wypisanymi imionami, pośrodku logo Folk.

Jak wybrać imię dla psa? [podcast]

Kalejdoskop folkowych skojarzeń. Kalejdoskop truskawek z bitą śmietaną. Z prawej strony na czerwonym tle logo Folk i paski.

Kalejdoskop folkowych skojarzeń